W sprawie chodziło o aplikanta adwokackiego Kamila P., wobec którego sąd karny w kwietniu 013 r. warunkowo umorzył postępowanie w sprawie popełnienia przestępstwa drogowego - jazdy pod wpływem alkoholu (art. 178a § 1 K.k). Aplikant tłumaczył, że jedynie przestawiał auto na parkingu.


Minister składa sprzeciw
Aplikanta wpisano na listę, gdyż uzyskał pozytywny wynik z egzaminu wstępnego, co zostało ustalone uchwałą z września 2013 r. Komisji Egzaminacyjnej ds. aplikacji adwokackiej przy Ministrze Sprawiedliwości w Krakowie.
Jednak minister sprawiedliwości po zbadaniu sprawy złożył sprzeciw i uchylił uchwałę Komisji. Podkreślił, że Kamil P. dopuścił się przestępstwa umyślnego przy stwierdzonej zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu w pięciu kolejnych próbach odpowiednio 0,35 mg/l, 0,20 mg/l, 0,28 mg/l, 0,41 mg/l, 0,48 mg/l prowadził samochód osobowy, Wyrok uprawomocnił się  w maju 2013 r. i od tego dnia rozpoczął się 2-letni okres próby.
Minister Sprawiedliwości wskazał, że zgodnie z art. 65 pkt 1 w zw. z art. 75 ust. 2 ustawy - Prawo o adwokaturze, na listę aplikantów adwokackich może być wpisany ten, kto jest nieskazitelnego charakteru i swym dotychczasowym zachowaniem daje rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków aplikanta adwokackiego. Minister wyjaśnił następnie, że zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie stanowiskiem o nieskazitelności charakteru świadczą takie przymioty osobiste, jak: uczciwość w życiu prywatnym i zawodowym, uczynność, pracowitość, poczucie odpowiedzialności za własne słowa i czyny, stanowczość, odwaga cywilna, samokrytycyzm, umiejętność zgodnego współżycia z otoczeniem. Są to zatem cechy wartościujące konkretną osobę, nie w sferze intelektualnej i profesjonalnej, lecz wyłącznie etyczno-moralnej.
Od tej decyzji ministra aplikant Kamil P. złożył skargę do sądu.

WSA: minister zbada sprawę ponownie
Sąd I instancji stwierdził, że skarga aplikanta zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania w stopniu dającym podstawy do jej uchylenia.
Przedmiotem sporu jest rozstrzygnięcie czy zgodnym z prawem, było uznanie przez ministra , iż skarżący, wpisany na listę aplikantów adwokackich uchwałą Okręgowej Rady Adwokackiej nie spełniał przesłanki nieskazitelnego charakteru.
WSA orzekł, że sama przesłanka nieskazitelności charakteru i zachowania dającego rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu adwokata, jest ocenna, a zatem i uznaniowa. Dla stwierdzenia legalności dokonanej oceny, niezbędne jest, aby ocena ta nie miała cech dowolności, lecz mieściła się w granicach uznaniowości.
Na rękojmię "składają się dwa elementy: cechy charakteru i dotychczasowe zachowanie osoby pragnącej zostać adwokatem". Dotychczasowe zachowanie, oznacza: "zachowanie - postępowanie osoby ubiegającej się o wpis na listę adwokacką - do czasu wpisania na tę listę i to takie zachowanie, postępowanie, odpowiadające ocenom moralnym i etycznym, gwarantuje właściwe wykonywanie zawodu adwokata".
Zdaniem WSA analiza i ocena dotychczasowego życia czy to prywatnego czy zawodowego osoby, która popełniła czyn przestępczy jest zbędna ponieważ, czyn ten rzutuje w sposób przesądzający na nieskazitelność charakteru i rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków. 
W opinii Sądu, jednak standardy stawiane wobec osób pełniących funkcje społeczne czy też wykonujących zawody zaufania publicznego są z całą pewnością zaostrzone, w porównaniu do osób, które nie pełnię takich funkcji i nie wykonują zawodu zaufania publicznego.



Sąd stwierdził, że wobec niedostatecznego wyjaśnienia przez organ stanu faktycznego, przedwczesne byłoby odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, podniesionych przez skarżącego. Rozpoznając ponownie sprawę minister musi uwzględnić stanowisko WSA.
Od tego wyroku odwoła się minister sprawiedliwości. W jego imieniu radca prawny Piotr Wójcik przekonywał NSA, że aplikant utracił cechę nieskazitelnego charakteru w momencie, gdy zapadło orzeczenie sądu karnego. Minister nie ma obowiązku badać innych kryteriów, ten jeden warunek wystarczy dla oceny postawy moralnej aplikanta.
Natomiast aplikant Kamil P. wyjaśniał sądowi, że orzeczenie sądu karnego było dla niego bolesną nauczką na przyszłość. Sąd karny dał mu szansę i tego oczekiwał od sądu II instancji.

NSA: nie można być trochę bez skazy
Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z argumentami ministra sprawiedliwości i uchylił wyrok WSA.
- Popełnienie przestępstwa umyślnego przez aplikanta pozbawia go cechy nieskazitelnego charakteru - powiedział sędzia sprawozdawca Andrzej Kisielewicz. - Sąd nie podziela poglądu skarżącego, że inne są kryteria stosowane wobec adwokatów a inne wobec aplikantów. Od początku drogi zawodowej wymagania są zaostrzone - dodał.
Sędzia uzasadniał, że pojęcie nieskazitelności, choć ocenne, to nie znaczy, że jest stopniowalne. - Troszeczkę nieskazitelnym być nie można. W tej sprawie - jest skaza i to wyraźna na charakterze aplikanta - stwierdził.
Co do drugiego wymagania - rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu, to są takie cechy jak sposób bycia, odnoszenie do innych, nienaganne zachowanie. Dokumenty przedstawione przez skarżącego - opinie prorektora Uniwersytetu Jagiellońskiego i patrona - powstały po sprzeciwie ministra. Minister oceniał rękojmię na dzień wpisu na listę aplikantów. I według NSA - miał podstawę twierdzić, że aplikant nie spełnia tego warunku. Natomiast pozytywne rokowania wobec aplikanta nie spełniają kryterium rękojmi.
Sygnatura akt GSK 259/15, wyrok z 2 sierpnia 2016 r.

 

Dowiedz się więcej z książki
Etyka zawodu radcy prawnego i adwokata. Kazusy. Objaśnienia. Orzecznictwo
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł