Resort nauki zakończył prace nad projektem nowej ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, czyli tzw. Ustawy 2.0. Jarosław Gowin przedstawił projekt, w którym uwzględniono niektóre uwagi zgłaszane przede wszystkim przez środowiska akademickie. Resort chce, by Ustawa 2.0 zaczęła obowiązywać od 1 października 2018 r.

- Zbudowaliśmy niezwykły kapitał zaufania społecznego - mówił Jarosław Gowin, przedstawiając projekt ustawy. - Będzie przyczynkiem do przeprowadzenia reformy nauki. Już zaczynając pracę nad zmianami, obiecaliśmy, że będziemy prowadzić te konsultacje tak długo, jak będzie trzeba, czyli w praktyce do wczoraj. Na przedyskutowanie uwag do projektu poświęciliśmy 125 dni - dodał.

Uczelnie będą mogły wprowadzić egzaminy wstępne
Uczelnie zyskaja możliwość wprowadzenia egzaminów wstępnych - ich wynik będzie mógł stanowić połowę sumy punktów ocenianych przy rekrutacji.

- To jeden z elementów troski o jakość kształcenia. Wycofujemy się natomiast z wydłużeniem studiów niestacjonarnych, to spotkało się z powszechną krytyką środowiska akademickiego. - podkreślił Jarosław Gowin - Wycofujemy się też z możliwości zamykania kierunków studiów, które nie spełniają potrzeb społeczno-gospodarczych.
Nowością wobec pierwotnego projektu, jest możliwość częsciowego przywrócenia jednolitych studiów magisterskich. Uczelnia sama o tym zdecyduje, ale tylko dla kierunków związanych z dyscyplinami, w których ma ocenę A lub A+.

Doktorant będzie studiował w szkole doktorskiej
Na uczelniach powstaną szkoły doktorskie. Zorganizowane kształcenie doktorantów ma podnieść jakość nauczania.

Kształcenie w szkole doktorskiej ma trwać od sześciu do ośmiu semestrów - każdej osobie, która podejmie naukę, wyznaczony zostanie promotor. Doktorant realizował będzie program kształcenia oraz indywidualny plan badawczy.

Ustawa wprowadzi natomiast urlopy rodzicielskie na zasadach analogicznych jak te, określone dla osób pracujących na etacie. 

Zrównany ma zostać również wiek emerytalny naukowców, o co wnioskowały przede wszystkim kobiety zatrudnione na uczelniach.

Szersza autonomia uczelni
Jak podkreślił wicepremier, jednym z celów ustawy jest poszerzenie autonomii uczelni.

- Uczelnia będzie organicznym podmiotem, wszystkie uprawnienia będą przypisane do uczelni a nie poszczególnym strukturom - to wewnętrzne prawo uczelni będzie decydować o cedowaniu kompetencji na inne podmioty - podkreślił wicepremier Gowin.

Uczelnie będą miały trzy organy: senat, rektor i rada uczelni. Mimo pewnych wątpliwości podczas konsultacji, podtrzymano pomysł, że to rada będzie wybierać rektora. Nowym pomysłem jest dodanie możliwości, by statut modyfikował te zasady.

Jak podkreślił Gowin, senat będzie najważniejszym organem kolegialnym uczelni, będzie koncentrować się na kwestiach najważniejszych dla podwyższania jakości uczelni.

Strategię ustali rada uczelni
- Nie ma już mowy o nadzorze nad zarządzaniem uczelni, jest mowa o monitorowaniu - mówił wicepremier Gowin - Nie będzie sprawować analogicznej funkcji do tej, którą sprawują rady nadzorcze w firmach, bo misja uczelni ma zupełnie inny charakter - podkreślił.

Rada w ramach monitorowania gospodarki finansowej będzie m.in. opiniowanie planu finansowego i zatwierdzanie sprawozdań.

- Chcemy, by uczelnie miały swoich prawdziwych przywódców, którymi będą rektorzy - podkreślił Gowin - Dajemy im szerokie kompetencje, jako organy wybierane przez wspólnotę akademicką, powinni cieszyć się adekwatnym do tego zaufaniem - mówił.

Uczelnie regionalne dostaną więcej pieniędzy
- Ustawa nie będzie zagrożeniem dla średnich uczelni, ale nie lekceważymy tego typu obaw, ponieważ chcemy w jak największym stopniu wpisać tę reformę w strategię zrównoważonego rozwoju. Reforma nie uderzy w rozwój uczelni regionalnym - podkreślił minister nauki.

Kluczowe dla rozwoju będą Regionalne Inicjatywy Doskonałości, uczelnie regionalne co roku otrzymają 100 mln zł na ten cel. Ministerstwo przewiduje do 3 mln zł rocznie na jeden grant na koncepcję rozwoju dyscyplin naukowych w danym regionie. To, jakie to dyscypliny, wskaże ministerstwo.

Warunki konkursu już wkrótce pojawią się na stronie ministerstwa. Wezmą w nim udział podmioty, które nie kwalifikują się do udziału w konkursie na uczelnie badawcze.

Wsparcie otrzymają również uczelnie zawodowe, które mają najwyższą jakość kształcenia. Ministerstwo przekaże premię piętnastu najlepszym uczelniom zawodowym po milionie złotych.

Uczelnie akademickie będą zawierać federację
Uczelnie będa mogły łączyć się w federacje. Podczas konsultacji ograniczono te możliwość do uczelni akademickich - wątpliwości w tej kwestii zgłosiły uczelnie zawodowe. 

- Federacje będą mogły być zawierane przez uczelnie akademickie, na terenie całej Polski. Będzie mogła dotyczyć działalności naukowej, czyli uczelnie będą mogły wspólnie prowadzić szkoły doktorskie i poddawać się ewaluacji - podkreśla Jarosław Gowin. Dodał, że dostosowane zostaną do tego zasady finansowania.

- Do tej pory po 1989 r. nie było tak dobrej, przemyślanej oferty finansowej, jak ta, którą zawiera ustawa 2.0. Z samych funduszy unijnych na pakiet wdrożeniowy przeznaczonych zostanie 2,5 mld zł - mówił Gowin. - Część konkursów już ruszyła, dużym zainteresowaniem cieszą się małe granty - dodał.

Wiosną ruszy konkurs na uczelnie badawcze, które dostaną dodatkowe pieniądze.
- Uczelnia badawcza będzie musiała prowadzić projekty badawcze przynajmniej w sześciu dyscyplinach. Muszą one zdobyć ocenę A lub A+ w co najmnije połowie tych dyscyplin - podkreślił Jarosław Gowin.

Uczelnia badawcza nie będzie mogła mieć oceny B lub C w żadnej z dyscyplin. Obecnie kryteria spełnia 15 uczelni, a w toku procedury odwoławczej może do nich dołączyć jeszcze trzy.

- Spośród tych uczelni wyłonione zostanie dziesięć, które przez sześć lat dostaną dotację wyższą o 10 proc. - mówił wicepremier - Pozostałe, które spełniają te kryteria, będą miały zwiększoną dotację o 2 proc.

Nowe zasady ewaluacji
W kwestii ewaluacji, jak podkreslił Gowin, zmienia się niewiele. Ocena będzie odbywać się w pięciu kategoriach (obecnie czterech).

Oceniane będą dyscypliny, a nie konkretne jednostki. Szczegóły zostaną określone w rozporządzeniu, którego projekt pojawi się w lutym.

- Tych dyscyplin będzie mniej niż obecnie, nie dlatego, że zlikwidujemy jakieś obszary, tylko teraz ich mamy za dużo, bo aż 108 - podkreślił minister Gowin - W wyniku konsultacji ze środowiskiem naukowym listę dyscyplin ograniczono do 45 i ministerstwo nie zamierza modyfikować tej propozycji poza jedną kwestią - mówił szef resortu nauki. 

Chodzi o dodanie prawa kanonicznego, które będzie 46 dyscypliną naukową, konieczność jej dodania - jak podkreslił Gowin - wynika wprost z konkordatu.  
- Chcemy, aby czasopisma znalazły się w międzynarodowych bazach, co nie znaczy, że czasopisma humanistyczne mają być publikowane w języku angielskim - podkreślił Gowin - Uruchomimy konkurs grantowy dla 250 czasopism - dodał.

Czasopisma dostaną dodatkowe pieniądze oraz będą przez kilka lat punktowane już, jakby znalazły się w międzynarodowych bazach.

Uprawnienia zależą od kategorii
To, czy uczelnia będzie mogła nadawać uprawnienia, będzie zależeć od jej oceny. Uczelnie z kategorią A lub A+ będą miały prawo nadawać habilitację. Uczelnie z ocena B+ lub wyższe prawo do doktoryzowania.

To, jaki organ uczelni będzie nadawał stopnie naukowe, zależeć będzie od statutu podmiotu - w niektórych będzie to senat w innych rada.

 W okresie wdrażania reformy wydziały z kategorią C stracą możliwość nadawania habilitacji (w 2021 r.), zachowają natomiast prawo do doktoryzowania.

- Odeszliśmy natomiast od pomysłu przywracania anonimowych recenzentów. Znosimy też obowiązek habilitacji i zakazujemy wprowadzania takie wymogu wewnętrznymi regulacjami - podkreślił wicepremier - Wynagrodzenia uzależniamy od przeciętnego wynagrodzenia, nie od płacy minimalnej.