„Europejski Fundusz Społeczny jest bankrutem (…) w przyszłym tygodniu niewypłacalność ogłosi program dla studentów Erasmus”, powiedział cytowany przez Rzeczpospolitą Alain Lamossoure, przewodniczący komisji ds. budżetu w Parlamencie Europejskim. Program prawdopodobnie zostanie wygaszony w 2013 roku – trochę ponad 25 lat po jego wdrożeniu.
 
W zeszłorocznej edycji Erasmusa skorzystało ponad dwieście tysięcy studentów z państw Unii. Faktycznie w ostatnich latach program notował niezwykły wzrost popularności – w samym 2011 zanotował wzrost o 8,5 proc., ale i związanym z tym wydatków. Taka liczba studentów czyni go jednym z największych programów stypendialnych na świecie. 
 
Eurokraci chcieliby, aby państwa członkowskie znalazły jeszcze kilka miliardów euro na utrzymanie tego programu. Jest to jednak wątpliwe, ponieważ inicjatorami cięć są państwa płatnicy netto takie jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania. 
 
Nie tylko Erasmus jest ofiarą cięć – dotkną one także programów związanych z walką z bezrobociem i z badaniami naukowymi. Wszystkiemu winne są państwa członkowskie, które domagają się od Unii podobnych oszczędności, jakie wprowadziły u siebie. Doprowadzi to braku środków w Europejskim Funduszu Społecznym, co z kolei spowoduje wstrzymanie zwrotu pieniędzy związanych z wydatkami na programy naukowe, w tym na Erasmusa. 
 
Przeczytaj to na Forsal.pl